Historia – opis, plany

1235 Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych o Świerczewie; w tym roku Książę wielkopolski Władysław Odonic poświadczył, że obecne tereny Osiedla zostały nadane dla archidiakona poznańskiego Piotra. W zamian za wsparcie w pieniądzu i zbożu dał mu mianowicie wieś Minikowo (wtedy zwane jeszcze Ninkowem) wraz z przyległymi przysiółkami Sulino, Świerczewo (Svirchevo), Wierzbięcice, Golęcino i Gościnowo. Poprzednich posiadaczy – było ich trzech – książę przesiedlił do Smochowic (nie wiadomo gdzie one leżały, bo dzisiejsze osiedle tej nazwy ochrzczone zostało w czasach międzywojennych w trybie urzędowym zupełnie dowolnie), a archidiakon dodał im jeszcze na drogę po jednej krowie z cielakiem i po 2 korce ziarna. Po śmierci obdarowanego w 1235 r. archidiakona Piotra jego dobra przejść miały na własność katedry poznańskiej. Rzeczywiście, mamy później poświadczone wielokrotnie, że Świerczewo znajdowało się w posiadaniu kanoników katedralnych (czyli kapituły). Kościół uzyskał też z czasem i inne dobra w sąsiedztwie: do kapituły należało Fabianowo (wówczas zwane Pabianowem), wikariusze (zastępcy kanoników) posiadali część Górczyna, a sam biskup – Żabikowo. Gospodarujący w Świerczewie kanonicy zreorganizowali je w nową wieś na „prawie niemieckim”, z dokładnie uregulowanymi powinnościami, wymierzonymi w łany polami i własnym samorządem z sołtysem na czele. Jednak rozwój wsi nie układał się dobrze. Być może winne temu były nieurodzajne gleby -ziemia tu i dziś piaszczysta, a piasek kopano na Świerczewie już przed wiekami. Może zaś przyczynił się też brak należytej dbałości ze strony księży kanoników; kapituła powierzała mianowicie zarząd swych wsi poszczególnym kanonikom. Zarządcy ci rzadko rezydowali w powierzonych sobie dobrach, a jeśli już się nimi interesowali, to preferowali raczej gospodarkę obliczoną na doraźny zysk. W późnym średniowieczu Świerczewo zaczęło podupadać.
1398 Kanonik Mikołaj z Górki protestował w sądzie przeciwko wszystkim, którzy bezprawnie korzystają z jego wsi Świerczewo (Świrczewo). Zapowiedziano, że każdy przyłapany szkodnik pozbawiony zostanie wszystkiego, co się przy nim znajdzie. Sprawa ta odzwierciedla chyba stan zaniedbanej wsi, do której wdzierają się łakomi sąsiedzi.
1461 Świerczewski kmieć Maciej Trybała został zabity przez Stanisława młynarza z Lubonia. Oskarżenie wnosili Maciej Stalny ze Świerczewa, oraz trzej kmieciowie z Suchego Lasu – Andrzej Gwiazda, Piotr Stalny i Mikołaj. Rzecz obrazuje przy okazji powiązania rodzinne mieszkańców ówczesnego Świerczewa.
1490 Upadek wsi: kapituła poleciła użytkowującemu Świerczewo kanonikowi, by wybudował dom i osadził w nim nowego kmiecia; mieszkający bowiem zupełnie samotnie we wsi kmieć odgrażał się, że dłużej nie zostanie bez towarzystwa.
początek
XVI w.
Dokładniejsze opisy Świerczewa – miało ono 6 łanów (łan to ok. 17 ha, typowa norma gospodarstwa chłopskiego – tylu też pewnie kmieci musiało tu kiedyś mieszkać), do tego 2 łany sołeckie oraz folwark (czyli gospodarstwo pana wsi – przypisanego tu kanonika).
1510 Wieś jest zupełnie opuszczona, a pola stoją odłogiem. Ostatni kmiecie odeszli, gdyż zarządzający wsią kanonik przywłaszczył sobie podobno ich łąki. Jakieś role uprawiali jeszcze kmiecie z sąsiedniego Lubonia, ale nie było nawet wiadomo, czy i ile płacą z tego tytułu.
1521 Opis granicy Świerczewa z Luboniem i Górczynem. Zaczynała się od zbiegu granic Świerczewa, Lubonia i Żabikowa, biegła następnie wzdłuż ról lubońskich do drogi z Lubonia do Fabianowa (to dzisiejsza ul. Kożuchowska, przechodziła potem przez obecne ogródki działkowe); od drogi granica wiodła przez łąkę zwaną Smug aż do kolejnej drogi, którą określono jako „przechodzącą obok lasu miejskiego”. Otóż las miejski to kompleks, należący do miejskiej części Górczyna – jego pozostałością jest znana nam Dębina. Wspomniana droga biec przeto musiała wzdłuż osi współczesnej ul. Opolskiej. Dalej granica docierała do punktu, gdzie stykały się granice Lubonia, Świerczewa i Górczyna. Punkt ten leżał przy drodze z Lubonia do Górczyna – której nie sposób jednak zidentyfikować już w terenie. Inne odcinki granic świerczewskich opisują wspomniane już wyżej szesnastowieczne przekazy, oddające jednak niewątpliwie stan panujący już w Średniowieczu. Wielokrotnie mówi się, że „od niepamiętnych czasów” Świerczewo od Górczyna oddzielała porośnięta łozami, bagnista struga Wielgi Las. Jej nazwa pochodzi pewnie stąd, że za nią rozciągał się już dębowy las na obszarze dzisiejszego Dębca, a oczywista jest jej identyfikacja z dzisiejszą Górczynką. Również granice z Fabianowem wytyczać miała już w XVI w. struga – znów oczywiste jest, że chodzi o dzisiejszy Strumień Junikowski i jego podmokłą dolinę.
1790 Mapa okolic Poznania notuje w miejscu Świerczewa tylko role przynależne do Fabianowa (Świerczewa nie znają też jednak inne mapy aż do początku XIX w.).
1819 Zachowany plan ukazuje wieś składającą się z folwarku i 7 gospodarstw chłopskich. Zagrody stały wzdłuż drogi (dzisiejsza ul. Opolska), po prawej jej (idąc od Dębca) stronie, zaraz za zagłębieniem, w którym płynie Górczynką (jeszcze przed dzisiejszą ul. Sempołowskiej). Folwark leżał po drugiej stronie drogi (między dzisiejszymi ulicami Więzowską, Gliwicką i Wieluńską). Wieś stała więc na niewielkim, suchym wzniesieniu – jakby ostrowie – otoczonym podmokłym obniżeniem Górczynki. Była to jednak zabudowa, powstała na fali nowej kolonizacji (Świerczewo zasiedlono ponownie u schyłku XVIII w.). Całe centrum obszaru wiejskiego (czworokąt zamknięty skrajem doliny Górczynki i dzisiejszymi ulicami Opolską, Leszczyńską oraz Koźmińską i Sucharskiego) zajmował już plac ćwiczeń wojskowych.
1832 Otwarcie cegielni w Kotowie, na Gliniankach, nieopodal granicy ze Świerczewem. Choć wokół cegielni wyrosła wkrótce mała robotnicza osada, to również świerczewianie znajdowali tam zatrudnienie. Poza tym w następnych dziesięcioleciach działalność cegielni przyczyniła się do powstania całego systemu glinianek w dolinie Strumienia Junikowskiego. Miało to patrząc z perspektywy wielkie dla Świerczewa znaczenie, budowało bowiem wyraźną, naturalną i nie dającą się zignorować granicę oddzielająca naszą wieś od Żabikowa, a co za tym idzie wiążącą ją z czasem bardziej z południowymi dzielnicami Poznania.
1840 ok. 1840 r.
1856 Otwarcie trasy kolejowej łączącej Poznań z Wrocławiem, która wyznaczyła wschodnią granicę Świerczewa.
1860 1860 r. źródło: http://www.walkowiak.pl/Poznan_mapy/ 4 lata po otwarciu linii kolejowej do Wrocławia, która wyznaczała wschodnią granicę Świerczewa. Zaczęto budowę systemu umocnień dookoła Poznania, składającego się z fortów i współdziałających z nimi bunkrów obronnych piechoty. Wtedy właśnie wzniesiono w rejonie obecnej ul. Głazowej fort IX: współpracujący z nim fort IX a znajdował się na Dębcu, przy trakcie kolejowym, na południe od dzisiejszego Kościoła św. Trójcy. Pomiędzy nimi stały jeszcze dwa bunkry piechotne. Pozostałości jednego z nich znajdują się dziś jeszcze na skrzyżowaniu ul. Kołłątaja i Rejewskiego. Drugi, z wymierzonymi ku Luboniowi karabinami, usytuowany był nieopodal skrzyżowania dzisiejszej ul. Opolskiej i Jarzębowej. Jego ruiny można było oglądać jeszcze kilkanaście lat temu: dziś, zasypane ziemią tworzą tajemniczy dla niezorientowanych pagórek za przychodnią zdrowia przy ul. Opolskiej.
1892 1892 r. źródło: http://www.walkowiak.pl/Poznan_mapy/ Została oddana do użytku ulica Okrężna (obecna Czechosłowacka), która łączyła ze sobą poszczególne forty dookoła Poznania.Zaczęto budowę systemu umocnień dookoła Poznania, składającego się z fortów i współdziałających z nimi bunkrów obronnych piechoty. Wtedy właśnie wzniesiono w rejonie obecnej ul. Głazowej fort IX: współpracujący z nim fort IX a znajdował się na Dębcu, przy trakcie kolejowym, na południe od dzisiejszego Kościoła św. Trójcy. Pomiędzy nimi stały jeszcze dwa bunkry piechotne. Pozostałości jednego z nich znajdują się dziś jeszcze na skrzyżowaniu ul. Kołłątaja i Rejewskiego. Drugi, z wymierzonymi ku Luboniowi karabinami, usytuowany był nieopodal skrzyżowania dzisiejszej ul. Opolskiej i Jarzębowej. Jego ruiny można było oglądać jeszcze kilkanaście lat temu: dziś, zasypane ziemią tworzą tajemniczy dla niezorientowanych pagórek za przychodnią zdrowia przy ul. Opolskiej. Dodać tu może warto, iż w dobie budowy tego systemu umocnień wytyczono ważną arterię komunikacyjną, jaką jest dziś ul. Czechosłowacka, wówczas zwana Okrężną, tworząca fragment sieci dróg łączących poszczególne forty ze sobą.
początek XX w. Z przełomem XIX i XX wieku wiązać należy żywszy ruch osadniczy na Świerczewie. Wyrazem tego są pochodzące z tego właśnie czasu odrębne dla Świerczewa spisy mieszkańców. Daje się z nich wyczytać dość wyraźnie, iż spore ożywienie napływu nowych osadników trwało przez pierwsze dziesięciolecie XX wieku. Nowi mieszkańcy Świerczewa przybywali przede wszystkim z okolicznych wsi, wielu z Żabikowa, Komornik, Lubonia, czy Lasku, nieco rzadziej z Dębca. Niektórzy z nich, pracownicy folwarczni czy robotnicy zatrudnieni w cegielni mieszkali tu przez kilka lat, by następnie wyprowadzić się gdzie indziej. Dla niektórych Świerczewian pobyt tutaj był swego rodzaju etapem na drodze do osiedlenia się w Poznaniu, na pobliskiej Wildzie, Górczynie czy Łazarzu, inni wracali do swego Żabikowa czy Komornik.
1902 Jedna z najstarszych świerczewskich rodzin – Franciszka i Józefy Płatkiewiczów -przeniosła się na Świerczewo z Żabikowa. Franciszek pełnił w okresie międzywojennym funkcję świerczewskiego sołtysa. Płatkiewiczowie wybudowali w roku 1903 dom przy dzisiejszej ul. Opolskiej (drugi od ul. Leszczyńskiej w stronę Lubonia).
1925 Wespół z innymi przedmieściami wchłonięty został przez Poznań Dębiec, stąd Górczynka stała się tym samym południową granicą miasta. Świerczewo w tym roku liczyło 203 mieszkańców, to jest 36 rodzin (w tym 3 wdowy).
1929 1929 r. źródło: http://www.walkowiak.pl/Poznan_mapy/ Świerczewo nadal poza granicami Poznania, do którego 4 lata wcześniej został przyłączony Dębiec, stąd Górczynka stała się tym samym południową granicą miasta. Świerczewo w 1925 roku tym roku liczyło 203 mieszkańców, to jest 36 rodzin (w tym 3 wdowy).Świerczewo nadal poza granicami Poznania, do którego 4 lata wcześniej został przyłączony Dębiec.
1932 1932 r. źródło: http://www.walkowiak.pl/Poznan_mapy/ Począwszy od tak wówczas zwanej Alei Czechosłowackiej, wzdłuż ul. Świerczewskiej (dziś Opolska) aż po Jesionową zaczął się rozbudowywać Dębiec. Nad samą granicą ze Świerczewem powstały wtedy baraki dla bezrobotnych z wytyczonymi aż do Górczynki ogródkami. Rozbudowała się także najstarsza część Świerczewa - na pagórku przy obecnej ul. Opolskiej 73-84, także w rejonie dzisiejszych ulic Bytomskiej i Więzowskiej. Pole pomiędzy ową osadą na górce a Górczynką usiłowali wcześniej zamienić w żyzne ogrody słynni w międzywojennym Poznaniu bułgarscy ogrodnicy: nic im z tego nie wyszło, więc przenieśli się z lepszym skutkiem na Rataje. Z kolei za owym ciągiem domów, aż do dzisiejszej ul. Sempołowskiej, rozciągało się pole sołeckie, stanowiące część uposażenia każdorazowego sołtysa. Drugie skupisko domów znajdowało się przy skrzyżowaniu dzisiejszej ul. Opolskiej i Leszczyńskiej. Dalej w stronę Górczyna, na skrzyżowaniu z dzisiejszą ulicą Kozaka wystawiono w latach trzydziestych dwa domy dla robotników pracujących w folwarku Kindlera: zabudowania samego folwarku odnajdujemy nieopodal z lewej strony na wysokości dzisiejszej ul. Korczaka. Centrum majątku Norberta Kindlera znajdowało się dalej, za nieco już dziś nadwyrężonym ceglanym murem na wysokości mniej-więcej ul. Buczka. Rodzina właściciela mieszkała w stojącej przy samej ulicy i pochodzącej jeszcze z czasów pruskich willi, do dziś zresztą robiącej wrażenie swą elegancką formą architektoniczną. Dwa znajdujące się w pobliżu budynki to czworaki dla pracowników majątku i duża stajnia dla koni wyścigowych. Z kolei we wznoszącej się na skraju parku drugiej willi mieszkali zarządcy majątku, ogrodnik etc. Park, dziś niemiłosiernie zapuszczony, był wówczas doskonale utrzymany, jego ozdobę stanowiły pawie, zaś po jego dróżkach dzieci urządzały sobie przejażdżki kucykami. Po opuszczeniu majątku Norberta Kindlera, idąc dalej w stronę Górczyna, napotkalibyśmy stopniowo zabudowujący się klin wyznaczany dzisiejszymi ulicami Leszczyńską, Głogowską i Ostatnią. Centralną cześć Świerczewa zajmował oczywiście nadal wojskowy poligon, z górującą nad nim płaską sylwetką Fortu IX.
Począwszy od tak wówczas zwanej Alei Czechosłowackiej, wzdłuż ul. Świerczewskiej (dziś Opolska) aż po Jesionową zaczął się rozbudowywać Dębiec. Nad samą granicą ze Świerczewem powstały wtedy baraki dla bezrobotnych z wytyczonymi aż do Górczynki ogródkami. Rozbudowała się także najstarsza część Świerczewa – na pagórku przy obecnej ul. Opolskiej 73-84, także w rejonie dzisiejszych ulic Bytomskiej i Więzowskiej. Pole pomiędzy ową osadą na górce a Górczynką usiłowali wcześniej zamienić w żyzne ogrody słynni w międzywojennym Poznaniu bułgarscy ogrodnicy: nic im z tego nie wyszło, więc przenieśli się z lepszym skutkiem na Rataje. Z kolei za owym ciągiem domów, aż do dzisiejszej ul. Sempołowskiej, rozciągało się pole sołeckie, stanowiące część uposażenia każdorazowego sołtysa. Drugie skupisko domów znajdowało się przy skrzyżowaniu dzisiejszej ul. Opolskiej i Leszczyńskiej. Dalej w stronę Górczyna, na skrzyżowaniu z dzisiejszą ulicą Kozaka wystawiono w latach trzydziestych dwa domy dla robotników pracujących w folwarku Kindlera: zabudowania samego folwarku odnajdujemy nieopodal z lewej strony na wysokości dzisiejszej ul. Korczaka. Centrum majątku Norberta Kindlera znajdowało się dalej, za nieco już dziś nadwyrężonym ceglanym murem na wysokości mniej-więcej ul. Buczka. Rodzina właściciela mieszkała w stojącej przy samej ulicy i pochodzącej jeszcze z czasów pruskich willi, do dziś zresztą robiącej wrażenie swą elegancką formą architektoniczną. Dwa znajdujące się w pobliżu budynki to czworaki dla pracowników majątku i duża stajnia dla koni wyścigowych. Z kolei we wznoszącej się na skraju parku drugiej willi mieszkali zarządcy majątku, ogrodnik etc. Park, dziś niemiłosiernie zapuszczony, był wówczas doskonale utrzymany, jego ozdobę stanowiły pawie, zaś po jego dróżkach dzieci urządzały sobie przejażdżki kucykami. Po opuszczeniu majątku Norberta Kindlera, idąc dalej w stronę Górczyna, napotkalibyśmy stopniowo zabudowujący się klin wyznaczany dzisiejszymi ulicami Leszczyńską, Głogowską i Ostatnią. Centralną cześć Świerczewa zajmował oczywiście nadal wojskowy poligon, z górującą nad nim płaską sylwetką Fortu IX.
1935 1935 r. Ostatnie lata Świerczewa w gminie Żabikowo.
Ostatnie lata Świerczewa w gminie Żabikowo.
1937 1937 r.
1939 W roku 1939 mieszkało na Świerczewie ok. 356 osób. Większość z nich stanowili robotnicy pracujący w folwarku, cegielni czy w lubońskich zakładach. Przeważali tu oczywiście Polacy wyznania katolickiego, choć było też kilku Niemców katolików oraz Niemców wyznania ewangelickiego. Wśród nich postacią najważniejszą był Norbert Friedrich Kindler, najbogatszy na Świerczewie człowiek, właściciel cegielni i folwarku oraz sporej części świerczewskich gruntów. Majątek Norberta Kindlera dobrze prosperował, to jego potrzeby były ważnym czynnikiem powodującym wzrost liczby mieszkańców, choć przecież nie tylko.
1940 1940 r.Na mocy rozporządzenia Namiestnika Rzeszy Artura Greisera (z dnia 29 XII 1939) 1 kwietnia 1940 roku Świerczewo stało się dzielnicą Poznania. Hitlerowcy dążyli do całkowitego zatarcia polskich śladów – i tak Dębiec nazwano Bamberger Vorstadt (Bamberskie Przedmieście), Żabikowo przechrzczono na Poggenburg, a nasze Świerczewo na Bergfelde. Dzisiejsza ul. Opolska nazywała się Sohrauerstrasse, Leszczyńska – Plessertweg, Bytomska – Silbergerweg, a Więzowska – Stonsdoriweg.
1941 Początek lat 40 XX wieku. Nie ma większości stawów na Szachtach, nie ma też osiedla domków - zamiast niego ogromny poligon wojskowy.
1943 W hitlerowskich planach rozwoju miasta przypaść miała naszej dzielnicy szczególna rola. W latach 1940-1941 opracowano plany stworzenia tutaj wielkiego polskiego getta, które zasiedlić mieli wyrzuceni ze swych mieszkań na Wildzie i Łazarzu Polacy. Ideę tę zrealizowano częściowo w 1943 roku, gdy wybudowane zostały baraki przy ulicy Opolskiej. Osiedle miało zamieszkać ok. 60 tys. ludzi, do tak wielkiej jego rozbudowy jednak nie doszło. Prawdopodobną tego przyczyną była wielka wiosenna powódź w 1943 lub w 1944 roku, w wyniku której wszystkie niżej położone łąki w dolinie Górczynki i Strumienia Junikowskiego, nieopodal nasypu kolejowego, zostały zalane wodą. Warto wspomnieć, iż owo „Polensiedlung” nie było jedyną niemiecką inwestycją w tej części miasta – wzdłuż ulicy Opolskiej, Jesionowej, i Jaśminowej wzniesiono bloki, za nimi zaś osiedle małych domków. Z kolei przed ul. Ostatnią, na wysokości dzisiejszego kościoła oo. Oblatów, powstało małe osiedle domków przeznaczonych dla tzw. „Schwarzmeerdeutsche” – Niemców czarnomorskich, przesiedlonych tu z Ukrainy. Ponurym akcentem, rzucającym cień na cała okolicę było wybudowanie w Żabikowie w 1943 roku tzw. obozu przejściowego, miejsca kaźni poznaniaków, które zastąpiło dotychczasową katownię w Forcie VII. Barbarzyńskie prawa hitlerowskiej okupacji odciskały swe piętno na życiu świerczewskich Polaków. Niekiedy mogli oni oglądać hitlerowskiego władcę Wielkopolski, Namiestnika Artura Greisera, który samochodem lub powozem przejeżdżał przez Świerczewo udając się do swej Greiserówki.
1944

1944 r.źródło: http://www.walkowiak.pl/Poznan_mapy/W hitlerowskich planach rozwoju miasta przypaść miała naszej dzielnicy szczególna rola. W latach 1940-1941 opracowano plany stworzenia tutaj wielkiego polskiego getta, które zasiedlić mieli wyrzuceni ze swych mieszkań na Wildzie i Łazarzu Polacy. Ideę tę zrealizowano częściowo w 1943 roku, gdy wybudowane zostały baraki przy ulicy Opolskiej. Osiedle miało zamieszkać ok. 60 tys. ludzi, do tak wielkiej jego rozbudowy jednak nie doszło. Prawdopodobną tego przyczyną była wielka wiosenna powódź w 1943 lub w 1944 roku, w wyniku której wszystkie niżej położone łąki w dolinie Górczynki i Strumienia Junikowskiego, nieopodal nasypu kolejowego, zostały zalane wodą. Warto wspomnieć, iż owo "Polensiedlung" nie było jedyną niemiecką inwestycją w tej części miasta - wzdłuż ulicy Opolskiej, Jesionowej, i Jaśminowej wzniesiono bloki, za nimi zaś osiedle małych domków. Z kolei przed ul. Ostatnią, na wysokości dzisiejszego kościoła oo. Oblatów, powstało małe osiedle domków przeznaczonych dla tzw. "Schwarzmeerdeutsche" - Niemców czarnomorskich, przesiedlonych tu z Ukrainy. Ponurym akcentem, rzucającym cień na cała okolicę było wybudowanie w Żabikowie w 1943 roku tzw. obozu przejściowego, miejsca kaźni poznaniaków, które zastąpiło dotychczasową katownię w Forcie VII. Barbarzyńskie prawa hitlerowskiej okupacji odciskały swe piętno na życiu świerczewskich Polaków. Niekiedy mogli oni oglądać hitlerowskiego władcę Wielkopolski, Namiestnika Artura Greisera, który samochodem lub powozem przejeżdżał przez Świerczewo udając się do swej Greiserówki.



Wobec prącej na wschód armii sowieckiej zaczęto przygotowywać Poznań do obrony. Jesienią zapędzono świerczewian, w tym także i dzieci, do kopania rowu przeciwczołgowego, który ciągnął się od linii kolejowej, mniej więcej na wysokości ul. Lelewela, aż do Górczyna.

1945 Szybkie zbliżanie się Rosjan w styczniu 1945 roku spowodowało ewakuację Niemców z Poznania: 26 stycznia rano Rosjanie rozwinęli swe pułki na południe od Żabikowa i Fabianowa. O godzinie ósmej runęła na niemieckie stanowiska na Świerczewie nawała artyleryjska, zaś po 10 minutach ruszyła do natarcia piechota. Natarcie to zostało odparte przez Niemców broniących się w cegielni i na gliniankach. Dopiero w południe kolejne natarcie piechoty, wzmocnione tym razem przez batalion czołgów, zdołało przerwać linię obrony niemieckiej w rejonie Kotowa i Fabianowa, co otwarło drogę do przełamania oporu niemieckiego w rejonie Świerczewa. Jednak do opanowania większe) części naszej dzielnicy doszło wieczorem, gdy oddziały 76 gwardyjskiego pułku piechoty wyszły na przedpola Fortu IX. Fort zdobyto dopiero następnego dnia. Pomimo, że odziały rosyjskie wdarły się już w głąb miasta, na Świerczewie walki ustały dopiero 6 lutego, gdy poddał się oddział niemiecki stawiający zaciekły opór w cegielni.
1948 1948 r., kilka lat po włączeniu Świerczewa do Poznania
1958 1958 r. Rozpoczyna się budowa osiedla domów jednorodzinnych na Świerczewie (okolice ul. Kępińskiej). W 1956 r. w ówczesnej Miejskiej Pracowni Urbanistycznej powstaje szczegółowy plan dla Świerczewa, a rok później - plany koordynacyjne dla południowej i północnej części Świerczewa w skalach 1:2000 oraz 1:1000.Rozpoczyna się budowa osiedla domów jednorodzinnych na Świerczewie (okolice ul. Kępińskiej). W 1956 r. w ówczesnej Miejskiej Pracowni Urbanistycznej powstaje szczegółowy plan dla Świerczewa, a rok później – plany koordynacyjne dla południowej i północnej części Świerczewa w skalach 1:2000 oraz 1:1000.
1970 1970 r.  Centralna część Osiedla nadal w budowie. Brakuje jednak np. ulicy Hugona Kołłątaja, która biegnie przez środek całego Świerczewa.
Centralna część Osiedla nadal w budowie. Brakuje jednak np. ulicy Hugona Kołłątaja, która biegnie przez środek całego Świerczewa.

Na podstawie prac: doktora Tomasza Jurka („Na tropie świerczewskich starożytności”), Przemysława Matusika („Między Żabikowem a Poznaniem. Dzieje Świerczewa 1793 -1945”) oraz strony http://walkowiak.pl/archiwalia/Mapy_Poznania/