menu
swierczewo.poznan.pl/rss
facebook.com/swierczewo
youtube.com/user/swierczewoTV
www.google.pl/profiles/ro.swierczewo
picasaweb.google.com/ro.swierczewo
nk.pl/grupy/498
www.poznan.pl/osiedla/swr

Prognoza pogody
Stronę najlepiej przeglądać w:
chrome
czcionka + | czcionka -
Aktualności 

Rowerzyści pojadą przez wiadukt Górczyński Data: 31.03.2011 18:17
mmPoznan.plRowerzyści nareszcie będą mogli jeździć wiaduktem - przy okazji przebudowy jego wschodniej nitki Zarząd Dróg Miejskich zbuduje tam dwukierunkową drogę rowerową.

Dotąd poruszanie sie rowerem w oklicy pętli tramwajowej i wiaduktu nie było ani łatwe, ani przyjemne. Sekcja Rowerzystów Miejskich już od dawna postulowała o zbudowanie tam bezpiecznej drogi rowerowej - i udało im się ją wywalczyć.

25 lutego otrzymali pismo z Zarządu Dróg Miejskich, w którym dyrektor Skałecki informuje, że na wniosek Sekcji Rowerzystów Miejskich ZDM postanowił zbudować na wschodniej nitce wiaduktu drogę rowerową. Droga o szerokości 2 metrów będzie dwukierunkowa.

- Dzięki nowej drodze rowerzyści uzyskają w miarę dobry dojazd również po wschodniej stronie ul. Głogowskiej - wyjaśnia Ryszard Rakower z Sekcji Rowerzystów Miejskich. - Tam jest zlokalizowanych wiele domów mieszkalnych oraz po której odbywa się dojazd do osiedli Górczynek czy Świerczewo.

Przebudowa wschodniej nitki wiaduktu Górczyńskiego będzie kosztowała ponad 150 milionów złotych, z czego 85 milionów będzie pochodziło z unijnego Funduszu Spójności. Prace przy przebudowie wiaduktu zakończą się w 2013 roku.



http://www.mmpoznan.pl/365528/2011/3/30/rowerzysci-pojada-przez-wiadukt-gorczynski
Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Awaria wodociągu na Świerczewie Data: 7.09.2010 11:30
mmPoznan.plEkipy Aquanetu pracują nad usunięciem awarii wodociągu o średnicy 150 mm, do jakiej doszło na skrzyżowaniu ul. Lelewela i Krasickiego, około godz. 9.00.

- W związku z awarią bez wody są ul. Lelewela, Krasickiego, Orkana, Witaszka, Lubońska, Błońska i Dunikowskiego - mówi Maja Zygmanowska z Aquanetu. - W rejonie awarii krąży beczkowóz z wodą pitną.

Prace przy usuwaniu awarii powinny zakończyć się do godz. 15.00.
http://www.mmpoznan.pl/13282/2010/9/10/awaria-wodociagu-na-swierczewie

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Kto uprzątnie śmieci na Świerczewie? Data: 29.07.2010 11:00
mmPoznan.plPiękny krajobraz, las, stawy i... sterta śmieci - tereny na Świerczewie zamieniają się w wysypisko, a winnych nie ma.

Nikt nie dba o teren, który jest bardzo cenny przyrodniczo. Na taki stan rzeczy, czyli zaśmiecanie Świerczewa, narzekają przede wszystkim osoby mieszkające w tych okolicach. Prosząc o wskazanie drogi do okolicznych stawów, od razu usłyszałam:

- Można do nich dojść bez problemu, ale syf tam straszny - opowiada mieszkanka Świerczewa.

Problemem jest to, że drogi, którymi można dojechać do stawów, nie są zamknięte dla pojazdów. Ludzie pakują więc śmieci do samochodów i wyrzucają je w lesie. Teraz można tam znaleźć np. stare kanapy, wiaderka po farbach i puszki po piwach. Bardzo zaśmiecone są również tereny bezpośrednio przy stawach. Spacer w tym miejscu nie należy więc do najprzyjemniejszych, a z pewnością mógłby taki być.

Jednak mieszkańcy nie wiedzą, do kogo zwrócić się z tym problemem, ponieważ trudno ustalić, kto jest właścicielem stawów. Nie dziwi nas ich bezradność, bo również mieliśmy trudność z uzyskaniem tych informacji.

Dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej właścicielem stawów jest Polski Związek Wędkarski, jednak po telefonie tam okazało się, że własnością PZW są tylko niektóre stawy. Odesłano nas więc do Urzędu Miasta, a tam odbyliśmy wędrówkę po kilku wydziałach - od Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami do Zarządu Geodezji i Katastru Miejskiego, gdzie dowiedzieliśmy się, że jest to informacja odpłatna. Udało się nam jednak ustalić, że część stawów jest własnością miasta, a część osób prywatnych.

Niestety, ustalenie właściciela tych terenów nie rozwiązuje problemu śmieci na Świerczewie, bo nie jest on zagrodzony, więc każdy może wejść i naśmiecić.

- Jeżeli ktoś zauważy osobę wyrzucającą śmieci, oczywiście może zgłosić ten problem do nas - mówi Jacek Kubiak ze Straży Miejskiej w Poznaniu. - Można również spisać numery rejestracyjne pojazdu, który zaśmieca te tereny, a my namierzymy właściciela i nałożymy na niego stosowną karę.

Jeżeli chodzi o postawienie zakazu wjazdu lub słupków, które uniemożliwią wjazd na te tereny, to Straż Miejska jest bezradna. Trudno ustalić, czy drogi leśne na tym terenie są w ogóle drogami w świetle prawa.
- Te drogi to z pewnością drogi wewnętrzne i tylko właściciel danego terenu może zakazać wjazdu na nie - wyjaśnia Kubiak. - My możemy jedynie sugerować ich zamknięcie.

A kto jest właścicielem owych dróg? Błędne koło się zamyka. Jedyną rzeczą pewną w tej sprawie jest to, że skargi dotyczące zaśmiecania terenu przy stawach można kierować do Straży Miejskiej, która postara się rozwiązać ten problem.

http://www.mmpoznan.pl/12511/2010/7/28/kto-uprzatnie-smieci-na-swierczewie

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach - Photo Day nad świerczewskimi stawami Data: 17.07.2010 22:30
mmPoznan.plMorze trzcin, chmary motyli i piękne widoki - uczestnicy Photo Day 9.0 na Świerczewie doceniali uroki południowej części Poznania.

Mimo żaru lejącego się z nieba i perspektywy spędzenia przynajmniej części dnia na słońcu frekwencja dopisała. Fotograficzni myśliwi uzbrojeni w butelki z wodą, kapelusze i czapki, a nawet... wachlarze wyruszyli na odkrywanie tajemnic Świerczewa pod wodzą Tomasza Wierzbickiego z tamtejszej rady osiedla. Bo nad świerczewskie stawy zwane także Szachtami lub Gliniankami, wcale nie jest łatwo trafić. Nie prowadzą tam żadne drogowskazy, nie ma planów tego terenu czy opisów najciekawszych miejsc, dobrze więc jest mieć doświadczonego przewodnika, który to wszystko pokaże.

Photo Day rozpoczął się z jednego z najbardziej efektownych miejsc Szacht, tam, gdzie ulica Kocha przechodzi tu w ledwo widoczną ścieżkę prowadzącą na wysoką skarpę, z której rozciąga się oszałamiający wręcz widok na większość stawów, tworzących tu niezwykle piękny labirynt wody, kęp sitowia i półwyspów, pomiędzy którymi kwitną lilie wodne...

Miejsce wyrwało zgodne okrzyki zachwytu i wszystkich uczestników wyprawy. Nie bez znaczenia pewnie był fakt, że na skarpie wiał też wyjątkowo chłodny i rześki wiatr od wody...

Po zachwycie nad widokami z wysokości wyprawa ruszyła dalej wygodną, szeroką drogą wzdłuż Strumienia Junikowskiego ukrytą w cieniu coraz gęściej rosnących drzew. Z obu stron drogi migały coraz bardziej malownicze stawy, które wymuszały zatrzymanie się na krótki fotograficzny postój. Na szczęście wbrew obawom nie było komarów...

Po przejściu mostu na Strumieniu Junikowskim na drogę w kierunku ruin cegielni droga stała się wąziutką ścieżynką, którą można było iść tylko pojedynczo. W dodatku z obu jej stron rosły wysokie trzciny, często wyższe od przechodnia, które ograniczało widok na boki. Gdzieniegdzie tylko, gdzie trzciny się rozstępowały i był kawałek suchego gruntu z dostępem do wody, widać było dzikich plażowiczów, najczęściej opalających się tuż przy swoich samochodach...

- Staramy się od kilku miesięcy, żeby tu zostały ustawione słupki zagradzające dojazd - mówi Tomasz Wierzbicki. - Ale jak dotąd bezskutecznie. Teren tak cenny przyrodniczo jest coraz bardziej rozjeżdżany przez samochody dzikich plażowiczów.

I nie tylko rozjeżdżany. W wielu miejscach można natrafić na wypalone ślady po ogniskach - przy obecnej suszy wystarczy jedna iskra, by ogień przeniósł się na las, a później pobliskie domy. Nie tylko susza jest tu niebezpieczna - deszcz też. - To przecież glinianki - tłumaczy Tomasz Wierzbicki. - Wystarczy trochę wilgoci i robi się ślisko, kilka lat temu kierowca malucha stracił panowanie nad autem i wjechał do jednego ze stawów.

Łatwo się przekonać, że pan Tomasz nie przesadza: w niektórych miejscach ścieżki biegną skrajem wysokiego i niczym niezabezpieczonego urwiska, z którego łatwo się stoczyć. W innym miejscu ścieżynka jest tylko wąskim pasem suchego gruntu między dwoma bagnami porośniętymi wysokimi trzcinami. A idąc do cegielni można też zaobserwować spore sterty śmieci powyrzucane na poboczu wydeptanych ścieżek. Na jednej z nich stał nawet samochód wyładowany czymś, co wyglądało jak resztki po remoncie.

- Bo teren nie ma żadnego opiekuna - tłumaczy Tomasz Wierzbicki. - Teoretycznie zarządza nim Polski Związek Wędkarski. Tylko że on nic tu nie robi, a na jakiekolwiek zmiany się nie zgadza. Był swego czasu taki plan, by zarybić stawy i pozwolić tu na połów, na tej zasadzie jak na stawach na Dębinie. Organizacja, która by się tym zajęła, zadbałaby też o porządek, ławeczki czy kosze na śmieci. Ale związek nie wyraził zgody i nadal jest tak jak jest.

Równie smętnie wygląda stara cegielnia. Mimo że na ścianach walącego się budynku wisi tablica z napisem "Wstęp wzbroniony" podpisana przez ZKZL, to z wejściem na teren nie ma żadnego problemu. Główna brama jest wprawdzie zamknięta na kłódkę, ale obiekt nie jest ogrodzony i prowadzi tam kilka wygodnych ścieżek...

Po dokładnym obfotografowaniu starej cegielni wracamy nad stawy, by po minięciu kolejnej dzikiej plaży zobaczyć urokliwy domek ogrodnika ukryty w głębi lasu między dwoma stawami. I tam dopiero uczestników Photo Daya dopadły komary, wyjątkowo krwiożercze w tym roku. Dlatego fotografowanie urokliwych detali architektonicznych budyneczku trwało wyjątkowo krótko i wszyscy spiesznie wyszli na otwarty teren, gdzie wprawdzie było znacznie cieplej, ale za to nie było komarów...

Po wyjściu z lasu w samym środku dawnego parku Norberta Kindlera, z którego jednak już prawie nic nie zostało, okazało się, że wędrówka po chaszczach trwała prawie trzy godziny! Zmęczeni, zgrzani, ale zadowoleni uczestnicy nawet nie zauważyli upływu czasu...

Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach


Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach Photo Day 9.0: Zagubieni w trzcinach


http://www.mmpoznan.pl/12333/2010/7/17/photo-day--zagubieni-w-trzcinach
Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Photo Day 9.0 - Świerczewo już w sobotę Data: 12.07.2010 20:10
mmPoznan.plButelki z wodą w dłoń, czapki i kapelusze na głowy, aparaty w plecaki - i w najbliższą sobotę marsz na Świerczewo! Zapraszamy na plenerowy Photo Day 9.0.

Czy może być lepszy sposób na upał - jeśli już musimy go spędzać w mieście - niż schronienie się w gęstym lesie, gdzie jeszcze dodatkowo spocone czoło rzeźwi lekki wiaterek znad stawów?

Oczywiście, że nie. Dlatego właśnie zapraszamy was na Photo Day nietypowy, bo w plenerze. Plenerem są świerczewskie stawy, zwane też Szachtami lub Gliniankami: wyjątkowo malownicze miejsce rozciągające się wzdłuż południowej granicy Poznania. Fotomyśliwi mają tam do wyboru urokliwe pejzaże lasów i jezior i urozmaiconą rzeźbę terenu, rzadkie gatunki roślin i zwierząt, piękne budowle i malownicze ruiny.

Nie wierzycie? To zajrzyjcie choćby na bloga naamah, który był bezpośrednią inspiracją do zorganizowana tego Photo Daya - za co oczywiście jej serdecznie dziękujemy. Naamah jest autorką bardzo pięknych zdjęć przedstawiających starą cegielnię na Świerczewie - jedno z miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć i sfotografować!

Przypominamy: zbieramy się w sobotę, 17 lipca, od 11.30 do 12 na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiej i Roberta Kocha. Do miejsca zbiórki najlepiej dojechać autobusem 75 (Górczyn-Dębiec) i wysiąść na przystanku Okulickiego. Piechurzy mogą sobie zrobić spacer od pętli tramwajowej na Dębcu ulicą Opolską.

http://www.mmpoznan.pl/12243/2010/7/12/photo-day---swierczewo-juz-w-sobote

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Photo Day 9.0 w plenerze - Glinianki! Data: 7.07.2010 20:50
mmPoznan.plZapraszamy was w niezwykłe miejsce: lustro wody połyskujące zza zasłony zieleni, malownicze ruiny, zniszczony, ale urzekający urodą dworek.

Pewnie wielu z was uzna od razu, że w mieście nie ma takiego miejsca, albo że zaprosimy Was nad Rusałkę czy Strzeszynek, może nad Kierskie, a więc w miejsca powszechnie znane. Co więc w tym wyjątkowego?

Otóż nie! Miejscem kolejnego Photo Daya są tak zwane Szachty, czyli najbardziej na południe wysunięta część Poznania - Świerczewo, słynąca z malowniczych stawów, bujnej zieleni i równie malowniczych ruin starej cegielni. Mało kto wie może nie o tym, że takie miejsce jest, ale o tym, że jest tak piękne, wyjątkowe i że tematy do fotografowania może tam znaleźć dosłownie każdy. Bez względu na to, jaką tematyką się interesuje.


Miłośnicy zabytkowych budowli znajdą tu zabytkową willę Norberta Kindlera, dawnego właściciela okolicznych cegielni, i drugą, w głębi podworskiego parku, w której mieszkał zarządca majątku. Ci, którzy wolą malownicze ruiny, znajdą ich pod dostatkiem tam, gdzie kiedyś stały cegielnie. Fani pięknych, wręcz landszaftowych widoków mogą do woli napawać się urodą stawów, a miłośnicy przyrody znajdą tu przynajmniej kilkadziesiąt rzadkich gatunków ptaków, płazów, owadów i ssaków do fotografowania.

Zapraszamy Was w sobotę, 17 lipca, o 11.30! Zbiórka na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiej i Roberta Kocha, a naszymi przewodnikami będą ludzie, którzy Świerczewo znają jak własną kieszeń - czyli członkowie tamtejszej rady osiedla. Oni pokażą nam takie miejsca do fotografowania, jakich nie znajdziemy w żadnym przewodniku...

Do miejsca zbiórki najlepiej dojechać autobusem 75 (Górczyn-Dębiec) i wysiąść na przystanku Okulickiego. Piechurzy mogą sobie zrobić spacer od pętli tramwajowej na Dębcu ulicą Opolską. Można też dojść od pętli autobusów 71 i 76 na Dębcu, przez tory kolejowe, stary cmentarz przy Samotnej i osiedle Powstań Śląskich - ale to już dość długi spacer.

http://www.mmpoznan.pl/12173/2010/7/7/photo-day--w-plenerze?category=news

Dodał: Tomasz Wierzbicki  

Przejdź do archiwum aktualności>>